Reklama

Program fitness dla boiska

wied-02321

Sezon wegetacji trawy w ostatnich latach znacznie się wydłuża, co przyczynia się do dłuższego okresu pielęgnacji. Mowa tutaj o boiskach niepodgrzewanych, ponieważ na nich wegetacja trwa przez cały rok. Nie jest już anomalią, że w listopadzie i na początku grudnia jeszcze kosimy trawę. Gdy pogoda sprzyja a temperatury dzienne są na poziomie 8–12oC, to mamy ku temu przesłanki. Murawa sportowa dostanie jednak chwilę na odpoczynek w styczniu i lutym. Jeśli była dobrze odżywiona, oczyszczona i wykonano dosiew, to w nadchodzącym sezonie nie powinno być niespodzianek.

Przygotowanie boiska

Wraz z pojawieniem się pierwszych marcowych promieni słońca, serce aż rośnie i chce się wykonać pierwsze zabiegi na płycie boiska. Jednak zanim zaczniemy, zanim na dobre ruszy wegetacja, zanim wysypiemy pierwszą dawkę nawozu, trzeba ściągnąć zimowy kożuszek z płyty. To, kiedy murawa pozwoli nam wejść i wykonać pierwsze prace konserwatorskie bez ryzyka uszkodzenia trawy, zależy od tego, w jakim stanie zostawiliśmy ją na jesieni, tzn. jak zadbaliśmy o gospodarkę wodną na płycie.

Jesienią na sportowych trawnikach niepodgrzewanych koniecznie należy wykonać głęboką aerację zimową z wykopem. Najlepiej na 25–35 cm głębokości (jeśli posiadamy odpowiednią maszynę, a w razie jej braku należy skorzystać z usług profesjonalnej firmy). Aeracja ta ma odprowadzić wodę deszczową. Łagodne zimy powodują, że woda cały czas zalega w warstwie wegetacyjnej murawy, namnażając procesy gnilno-rozkładowe i przyczyniając się do znacznych ubytków w zadarnieniu. Jeśli poprzez proces aeracji zimowej nie pomożemy jej odejść do warstwy odsączającej, to może nas to kosztować dużo pieniędzy i czasu.

Drugim ryzykiem nieodprowadzenia wody do niższych partii gleby, nawet podczas ciepłych zim, w których mimo wszystko dochodzi do przymrozków, jest zmrożenie gleby wraz z wodą w warstwie wegetacyjnej. Odwilże i ponowne zamrażanie powodują uszkodzenie węzła krzewienia większości traw i na wiosnę można spotkać zadarnienie na poziomie 20–30%. Wiąże się to oczywiście z intensywnymi i drogimi zabiegami naprawczymi.

Aerację zimową przeprowadzamy kołkiem pełnym grubym, najlepiej o średnicy min. 22–25 mm, np. aeratorem wgłębnym Wiedenmann Terra Spike.

Jeśli murawa jest w miarę osuszona na wiosnę (dzięki jesiennym zabiegom) i nie ma ryzyka, że wjeżdżając traktorem zrobimy koleiny, to możemy śmiało wykonywać marcowe zabiegi. Pierwsze zabiegi w sezonie wykonujemy lekkimi, mało agresywnymi urządzeniami, tj. wertykulatorem pasywnym (zgrzebłem) i zamiatarką boiskową. Ich zadaniem jest usunąć obumarłe części trawy po zimie, a także liście nawiane z okolicznych drzew na boisko.

Zgrzebło

Idealnie do tego nadaje się zgrzebło Wiedenmann Terra Rake, którym jesteśmy w stanie wykonać zabieg w 40 minut, jadąc w jednym kierunku na boisku. Jeśli wykonamy zabieg „na krzyż”, to potrzebne będzie 90 minut. Zabieg ten jest jednocześnie bardzo wydajny i mało inwazyjny. Zgrzebłem Terra Rake nie uszkadzamy systemu korzeniowego trawy w fazie przedwegetacyjnej, a jedynie wyciągamy „śmieci” na powierzchnię.

wied-02322

Zgrzebło Terra Rake posiada 5-letnią gwarancję na złamanie się pazurków i jest bardzo bezpieczne nie tylko dla boiska, lecz także dla piłkarzy. Nie ma ryzyka, że jakieś części maszyny zostaną na boisku, my ich nie znajdziemy, a potem zaprosimy piłkarzy. Zgrzebło Wiedenmann Terra Rake daje duże poczucie bezpieczeństwa w tym zakresie.

Zamiatarka

Następną czynnością, po przesuszeniu się wyciągniętego materiału , jest wjechanie aktywną zamiatarką boiskową z odpowiednim, delikatnym włosiem, nieuszkadzającym blaszki trawy. Dlaczego zamiatarka aktywna? Tylko zamiatarka napędzana od WOM ciągnika, czyli aktywna, jest w stanie efektywnie zebrać wyciągnięty filc i posprzątać boisko. Zamiatarki do trawy napędzane na koła, a także kosiarki rotacyjne potrafią również zbierać, ale proces ten trwa dłużej i jakościowo nigdy nie dorówna aktywnej zamiatarce ciągnikowej.

wied-02323

Zamiatarka jest (po kosiarce) drugim podstawowym urządzeniem na boisku. Stosowanie jej naprawdę regularnie, czyli po koszeniach, w celu wyzbierania resztek pokosu trawy, żeby nie tworzyły filcu, a także po meczach, w celu posprzątania płyty, czyni z niej nieodzowne urządzenie codziennego użytku każdego groundsmana. Pierwszym produktem producenta Wiedenmann w 1964 roku była właśnie zamiatarka do trawy. Mamy zatem duże kompetencje i doświadczenie w zbieraniu materiału. W ofercie posiadamy trzy modele zamiatarek – jedną z dolnym i dwie z górnym wysypem.

Na boisko nadaje się idealnie zamiatarka RK 120 Z – z dolnym wysypem pokosu i zbiornikiem o pojemności 1600 l oraz Super 1300 S – z górnym wysypem i systemem dwóch szczotek, z innowacyjnym, dwupunktowym systemem montażu do ciągnika, który pozwala zamiatarce podążać dokładnie za kołami ciągnika na zakrętach. Zamiatarki Wiedenmann cechuje przede wszystkim jakość zbierania oraz fizyczna możliwość napełnienia zbiornika do pełna, tzn. jeśli pojemnik ma 1600 l, to zapełniamy 1600 l, tak jak w przypadku RK 120 Z czy Super 1300 S.

Dosiewanie i nawożenie

Po tak dokładnym oczyszczeniu, możemy przystąpić do zabiegów dosiewania i nawożenia. Z pomocą przyjdą urządzenia typu Terra Seed lub Terra Float.

wied-02324

wied-02325Sprawdź i przekonaj się

Maszyny Wiedenmann to przede wszystkim święty spokój. Są intuicyjne, przyjazne w obsłudze, szybkie w ustawieniu, posiadają pełną gwarancję i zużywają się bardzo wolno. Zaufało nam wielu klientów na całym świecie. Jeżeli chcieliby Państwo nieodpłatnie przetestować takie maszyny u siebie, prosimy o kontakt z naszymi dilerami na terenie całego kraju lub bezpośrednio z firmą Wiedenmann.

 

Dane kontaktowe:

Paweł Piasecki

e-mail: pawel.piasecki@wiedenmann.de

tel. kom.: 505 531 150

 

TEKST – Paweł Piasecki

FOTO – Archiwum firmy Wiedenmann