Reklama

Golf w Polsce

golf_w_polsce

Uwarunkowania techniczne dla pól golfowych.

 

Pole golfowe, jak każdy obiekt sportowy, aby było dobrze przygotowane do gry, musi być odpowiednio pielęgnowane. Cel, jaki powinien przyświecać pracownikom technicznym (greenkeeperom), to przygotowanie
pola golfowego do gry niezależnie od pogody na poziomie zadowalającym większość golfistów. Oczywiste jest, że kluczowym elementem w ocenie pola golfowego przez golfistę jest wynik, jaki właśnie uzyskał. W przypadku słabego wyniku, jakość pola drastycznie spada, w szczególności w obrębie niekoszonego rough.

Czym jest pielęgnacja pola golfowego?
Określając strefę działania zespołu greenkeeperów, należy przedstawić kilka podstawowych wartości i pojęć powszechnie stosowanych w greenkeepingu na terenie pól golfowych. Należą do nich:

  • obszar działania – wszystko, co znajduje się po wewnętrznej stronie płotu, w przypadku pola liczącego 18 dołków jest to łącznie ok. 75–85 ha powierzchni, z czego ok. 40–45 ha jest koszone przynajmniej raz w tygodniu;
  • teren działania – green, green apron, fairway, tee, bunkier, rough, driving range, stawy, rowy, las, ścieżki, drogi itd.; każdy z tych elementów traktowany musi być indywidualnie oraz z należytą uwagą i pietyzmem;
  • infrastruktura regionu, systemy – obszar blisko 100 ha, najczęściej obarczony balastem w postaci trakcji elektrycznej, rurociągów itp. Ponadto profesjonalnie wykonane pole golfowe to ok. 20 ha terenu irygowanego, drenaż, zbiorniki retencyjne, miejsca poboru wody (naturalne cieki lub studnie), ciągi komunikacyjne itp.;
  • budynki garażowe z wyposażeniem oraz park maszynowy wart ok. 500 tys. euro, jeżeli jest odpowiedni i nowy.

Najbardziej racjonalne jest omówienie kwestii pielęgnacji pola golfowego poprzez pryzmat potrzeb finansowych (budżet pola) niezbędnych do prawidłowego wykonania pracy. Zarys budżetu pola, i to całkiem precyzyjny, powinien być przedstawiony przez architekta w trakcie projektowania masterplanu pola golfowego. Dlatego najczęściej architekci przed podjęciem ostatecznych decyzji co do kształtu własnego projektu dokonują licznych rozmów i konsultacji co do przyszłego charakteru obiektu. Naturalne ukształtowanie terenu daje określone możliwości dalszego działania, jednak końcowy kształt obiektu i jego charakter narzucają cały proces pielęgnacyjny pola golfowego. Dlatego z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że optymalizacja pielęgnacji najbardziej skutecznie zachodzi na papierze w trakcie projektowania.

Założenia architekta
Budowa pola golfowego (bez budynków) i koszty z tym związane niemal w 90–95% są pochodnymi przesunięć mas ziemnych, modyfikacjami gleby i systemem nawodnienia. Samo doprawienie gleby do siewu i nasiona na obszar 60–70 ha to koszt rzędu 300–400 tys. zł. Dlatego istotne jest odpowiednie określenie celu, jaki towarzyszy budowie pola golfowego. Istniejące w Polsce pola golfowe wybudowane zostały na podstawie projektów z tzw. górnej półki. Dzięki uznanym architektom, takim jak Player, Pern, Howtree, Erhardt, Fream, oraz dostępności nowych technologii budowlanych powstało wiele świetnych projektów, które jednak obecnie nie są pielęgnowane na zakładanym poziomie intensywności. Pięknie zaprojektowane i wykonane bunkry wymagają wielu roboczogodzin pielęgnacji ręcznymi narzędziami, natomiast Green USGA obsiany trawą Penn A4 lub L93 ukształtowany w formie „silk in the wind” z założenia wymaga większych nakładów od stosunkowo płaskiego greenu obsianego mieszanką z kostrzew. Subiektywna ocena inwestora często decyduje o kierunkach działania w trakcie budowy, które następnie są z reguły korygowane przez otoczenie. Po zakończeniu inwestycji następuje faza zachłyśnięcia się nowym obiektem, ale w kolejnych latach często jakość pola sukcesywnie spada do stanu, w którym jest ona niemal nie do zaakceptowania.

Dlatego ważne jest, by w trakcie projektu określone były koszty utrzymania pola na zakładanym poziomie jakości. Kluczową decyzją w trakcie projektowania jest nie tylko wybór architekta, lecz także odpowiedzialnego agronoma, który będzie potrafił odpowiednio pokierować doborem gatunków i odmian traw, doprawieniem gleby, a następnie okresem „grow in”. Pola o ograniczonym budżecie powinny ukierunkowywać swoje wybory raczej na ekstensywne gatunki i odmiany traw rosnące na poszczególnych obszarach pola golfowego. Patrząc na bieżące zainteresowanie golfem i ilość graczy na polach golfowych, ten właśnie kierunek działania jest optymalny. Co prawda regeneracja pola będzie następowała wolniej niż z użyciem gatunków i odmian dynamicznych, jednak zauważalne będą znaczące
różnice w intensywności pielęgnacji (aeracja, piaskowanie), nawożeniu czy też w samym koszeniu – fairway kostrzewowy utrzymywany na niskim poziomie nawożenia może być koszony 2 razy w tygodniu. Z przeprowadzonej kalkulacji dotyczącej skoszenia fairway i driving range na polu mającym 18 dołków (paliwo, koszty pracownika, eksploatacja, amortyzacja, koszty pośrednie) wynika, że jest to koszt ok. 3 tys. zł. Jedno koszenie tygodniowo mniej to zmniejszenie liczby koszeń o 25 w ciągu roku, co daje oszczędność rzędu 70 tys. zł. Postępując tak na poszczególnych elementach pola, można zaoszczędzić nawet 120 tys. zł na samym koszeniu tylko poprzez odpowiedni dobór gatunków i odmian traw zastosowanych do obsiania pola. Kolejnym sposobem na racjonalizację wydatków jest siew wybranych traw wraz z rośliną podporową. Działanie takie ogranicza w znaczący sposób ryzyko
erozji na skutek opadów deszczu, roślina podporowa (jednoroczna) szybko związuje grunt, zapobiegając wymyciu gleby, a następnie ustępuje miejsca odmianom szlachetnym (najczęściej pod wpływem koszenia).

WIĘCEJ W MAGAZYNIE „BOISKA I STADIONY” NR 11

 

TEKST I FOTO: Piotr Janusz